Szukaj
Słowo/fraza:
Strona główna



Wykaz artykułów w archiwum z okresu 03 2009


Mułła: Ataki USA usprawiedliwiają dżihad Drukuj
czwartek, 26.03.2009, 00:00:00
Rozszerzenie tajnych działań wojskowych USA na terytorium pakistańskiej prowincji Beludżystanu usprawiedliwia podjęcie świętej wojny islamskiej przeciwko niewiernym - oświadczył wpływowy radykalny islamski duchowny Noor Muhammed.

Mułła, prowadzący znaną szkołę islamską w Kwecie - stolicy Beludżystanu - odniósł się do informacji prasy amerykańskiej, z których wynika, iż Waszyngton planuje nasilenie akcji wojskowych na terenach pakistańskiego pogranicza z Afganistanem. Według tych doniesień, celem takich tajnych operacji USA byłoby uderzenie w dowództwo talibskie w Beludżystanie, głównie w rejonie miasta Kweta.

Napisz komentarz (0 Komentarze)
Czytaj dalej...
Abp Zollitsch: Kościół jest za nauczaniem religii islamskiej Drukuj
czwartek, 26.03.2009, 00:00:00
Konferencja Biskupów Niemieckich po raz kolejny opowiedziała się za wprowadzeniem w szkołach tego kraju nauczania religii islamskiej. Kościoły są pozytywnie nastawione do takiego przedmiotu, zapewnił przewodniczący niemieckiego episkopatu, abp Robert Zollitsch 25 marca w Berlinie.

,,Nauka religii islamskiej musi być jednak prowadzona w języku niemieckim przez odpowiednio do tego przygotowanych nauczycieli" - powiedział abp Zollitsch na forum Kręgu kard. Höffnera frakcji CDU/CSU w Bundestagu. Jednocześnie, zdaniem arcybiskupa Fryburga, chrześcijanom powinno być zagwarantowane prawo do budowy kościołów oraz do wolności wyznania w krajach o przewadze wyznawców islamu.

Muzułmanie w Niemczech stoją w przededniu przyznania im statusu organizacji prawa publicznego. Zdaniem abp Zollitsch zanim to nastąpi, powinni ,,w sposób wyraźny" zdeklarować jakimi zasadami będą się kierować oraz o treściach wiary jakich będą nauczać. Pierwszym ważnym krokiem w kierunku uznania wspólnoty religijnej byłoby zaakceptowanie przez czołowe organizacje muzułmańskie ustawy zasadniczej (niemieckiej konstytucji) i jej głównych wartości.

Abp Zollitsch przyznał też, że muzułmanie powinni mieć prawo budowania meczetów w niemieckich miastach. Jego zdaniem zgody na budowę meczetów nie wolno łączyć z jednoczesnym domaganiem się zezwoleń na budowę chrześcijańskich świątyń w krajach muzułmańskich ,,Mimo to oczywiście domagamy się tej swobody w dialogu z muzułmanami i z władzami w krajach islamskich " - stwierdził przewodniczący episkopatu Niemiec.

Napisz komentarz (0 Komentarze)
Kamerun: muzułmański lider popiera stanowisko Benedykta XVI w kwestii AIDS Drukuj
poniedziałek, 23.03.2009, 21:05:16
W pełni zgadzam się, z tym co Benedykt XVI powiedział o HIV, AIDS i prezerwatywach - powiedział szejk Munir, wielki mufti i przewodniczący związku kameruńskich muzułmanów. Islamski uczony uważa, że papież poważnie traktuje Afrykę i kulturę jej mieszkańców - donosi Andreas Thonhauser z austriackiej sekcji Papieskich Dzieł Misyjnych.

Szejk Munir, który kieruje również stowarzyszeniem skupiającym muzułmanów całej Afryki, włączył się do dyskusji o problemie AIDS na tym kontynencie, prowadzonej na łamach zachodnich mediów. ,,Osobiście podziękowałem Benedyktowi XVI za jego wypowiedzi na ten temat" - powiedział muzułmański duchowny. Dodał też, że stanowiska Kościoła katolickiego i islamu w kwestii przeciwdziałania AIDS i stosowania prezerwatyw są całkowicie zbieżne.

Napisz komentarz (0 Komentarze)
Turcja: Rządowa instytucja wyda Koran po kurdyjsku Drukuj
środa, 18.03.2009, 00:00:00
W Turcji instytucja państwowa - urząd ds. religijnych - opublikuje Koran w języku kurdyjskim, niegdyś zakazanym w tym kraju - podała w środę agencja AP, powołując się na wiceszefa urzędu Mehmeta Gormeza.
Turcja stopniowo dopuszcza język Kurdów, którzy stanowią około jednej piątej ludności 70-milionowego kraju. Od 1991 roku można kurdyjskiego używać publicznie i publikować w nim. W 2006 roku zezwolono na programy po kurdyjsku w prywatnych kanałach telewizyjnych. Od 1 stycznia 2009 działa pierwszy całodobowy kurdyjskojęzyczny kanał telewizyjny TRT-6. Nadal jednak język ten zakazany jest w szkołach i parlamencie.

Od początku lat 90. w księgarniach w Turcji pojawiło się kilka tłumaczeń Koranu na kurdyjski. Jak wyjaśnił Gormez, Koran wydany przez państwo będzie ulepszoną wersją tych istniejących już tłumaczeń.

Koran - święta księga islamu - napisany jest w języku arabskim i tylko tekst arabski można recytować podczas modlitwy. Przekłady na inne języki muzułmanie uznają za interpretacje pomagające w jego rozumieniu.

Kurdowie, stanowiący większość na południowym wschodzie Turcji, od 1984 roku walczą z władzami w Ankarze o autonomię. Zbrojną walkę o niepodległy Kurdystan o ustroju komunistycznym prowadzi Partia Pracujących Kurdystanu (PKK), która jest uznawana przez USA i Unię Europejską za organizację terrorystyczną. Turcja obarcza ją odpowiedzialnością za śmierć co najmniej 40 tys. ludzi.

Napisz komentarz (0 Komentarze)
Irakijka o Wrocławiu: Tutaj się trochę boję Drukuj
wtorek, 17.03.2009, 00:00:00
maysam.jpgMaysam Alhakim, studentka III roku wrocławskiej Akademii Medycznej: - Wrocławianie gapią się na mnie na ulicy, w autobusie, w centrach handlowych. Pół biedy, jeśli te spojrzenia wyrażają ciekawość, gorzej, jeśli wrogość.

Pochodzę z Iraku, moja rodzina wyemigrowała do Szwecji, kiedy miałam 14 lat. Teraz mam 23 i mieszkam w akademiku we Wrocławiu.

Trzy lata temu przez agencję w Sztokholmie znalazłam anglojęzyczne studia medyczne na wrocławskiej uczelni. I tak tu trafiłam. To ładne miasto, ale ciężko się przyzwyczaić do życia tutaj. Na co dzień noszę chustę, po arabsku nazywa się "hijab". Moja chusta zasłania tylko włosy, czoło i szyję. To nie jest taka ekstremalna zasłona jak np. tzw. burka, w której chodzą kobiety w niektórych krajach arabskich. A mimo to wzbudzam we Wrocławiu niesamowitą ciekawość, a czasami nawet niechęć i agresję. Nie muszę nosić chusty. Nie zmuszają mnie do tego ani ojciec, ani bracia - jak niektórzy obcokrajowcy mi sugerują. Mam ją na głowie, bo jestem muzułmanką i taki jest mój wybór. Zdejmuję ją tylko w towarzystwie kobiet i w domu.

Pierwszy raz poczułam się nieswojo, kiedy przyleciałam do Warszawy. Gdzie na ulicy albo jeszcze na lotnisku, nie pamiętam, obcy ludzie na mój widok wyjęli aparaty fotograficzne i zaczęli mi robić zdjęcia. Kompletnie nie wiedziałam, o co chodzi. Potem skojarzyłam, że mam na głowie czarną chustę. Wrocław przywitał mnie podobnie. Nieraz się zdarza, że ludzie robią mi zdjęcia. Nawet nie zapytają, czy mam coś przeciwko temu. Ciągle jestem pod obstrzałem: na ulicy, na przystanku autobusowym, w galerii handlowej. Ostatnio poszłam pierwszy raz do Magnolii. To było bardzo męczące, bo ludzie nie tylko się gapili, ale wręcz obserwowali każdy mój ruch. Czasami widzę, że to jest tylko ciekawość. Wiadomo, we Wrocławiu nie ma zbyt wielu muzułmanek. Może nie jest to komfortowe: czuć się jak jakieś dziwne zjawisko, ale to lepsze niż spojrzenia pełne pogardy czy wrogości.

Na początku studiów przyjechała do mnie rodzina. Stałam z mamą na przystanku tramwajowym, gdzieś na placu Grunwaldzkim. Zapytałyśmy jakiegoś mężczyznę po angielsku o drogę. Jego reakcja bardzo nas zaskoczyła. Zaczął coś wykrzykiwać po polsku, wychwyciłyśmy z tego tylko jedno słowo: muzułmanie, muzułmanka. Był wściekły, miał taką nieprzyjemną, pogardliwą minę.

Kilka miesięcy temu nieźle się przestraszyłam. W okolicach Rynku przyczepiło się do mnie kilku nastolatków. Najpierw się gapili, potem szli za mną krok w krok. Cały czas rozmawiali między sobą, podchodzili do mnie zbyt blisko i coś mówili, ale oczywiście nie wiem co. Nie wyglądało to dobrze. Na szczęście nagle pobiegli w kierunku przystanku. Pewnie przyjechał ich tramwaj albo autobus.

W Szwecji wychodziłam sama do klubu, do restauracji. Tutaj się trochę boję. Wieczorami zawsze idziemy gdzieś w kilka osób. Przyjaźnię się głównie z innymi obcokrajowcami z mojej uczelni. Ja nikogo nie atakuję za poglądy, religię. Nie mam nic do chrześcijan, do żydów, do bardziej ode mnie radykalnych muzułmanów. Dlatego w Polsce frustruje mnie ta ciągła ocena, bo czuję, że jestem jej poddana.

Wiecie, w Szwecji jeśli ktoś na ciebie krzywo spojrzy albo cię obrazi z powodu koloru skóry albo wyznania, to już wiesz, gdzie z tym pójść. Gdyby tam ktoś mnie zaatakował, zgłosiłabym to policji, podałabym go do sądu. I pewnie bym wygrała.

Napisz komentarz (2 Komentarze)

W Islamie nie ma praw autorskich. Jeżeli jesteś muzułmaninem to przekazywanie wiedzy z dziedziny Islamu jest Twoim obowiązkiem religijnym.
Dozwolone jest korzystanie, kopiowanie i przekazywanie innym, wszystkich informacji znajdujących się na portalu www.muzulmanie.com,
wyjątek stanowi Leksykon do którego wyłączne prawa posiadają: Agata Skowron-Nalborczyk, Agata Marek i Towarzystwo WIĘŹ.
Leksykon "Nie bój się islamu" został wydany w ramach programu wsparcia polityki antydyskryminacyjnej PHARE 2002.